Menu

Sapere aude incipe

A capite ad calcem

Tour de Pieniny

ulakrzyprzy

Jak na możliwości starszego pana, dzisiejszy rowerowy tour dookoła Pienin, na trasie Szczawnica - Czerwony Klasztor (droga pienińska wzdłuż Dunajca) - Sromowce Niżne - Sromowce Wyżne - Krośnica - Grywałd (kościółek) - Krościenko - Szczawnica całkiem udany (42 km w górach). Jakby tego było mało, po południu starszy pan wybrał się pieszo na tzw. krechę zdobywać Jarmutę. Wyczyn ten doceni tylko ten, kto - tak jak on - pokona łąki pokrzyw (w krótkich spodniach) i gęstwinę krzewów. Strome podejście ścieżkami zwierząt sprawiło wiele satysfakcji. Na Jarmucie byłem wielokrotnie w dzieciństwie, wtedy spenetrowałem wszystkie stare sztolnie górnicze. Dzisiaj Jarmuta zarosła i nie prowadzi na nią żaden szlak turystyczny. Za to widoki ze szczytu na Tatry, Pieniny, Gorce i Beskid Sądecki należą do najpiękniejszych w Polsce.

   jarmutaNa pierwszym planie Jarmuta, w tle po prawej Wysoka, najwyższy szczyt Pienin.

korony3Widok na Trzy Korony z Jarmuty.

 

© Sapere aude incipe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci