Menu

Sapere aude incipe

A capite ad calcem

Jest takie miasteczko Wojsławice

ulakrzyprzy

Właściwie było, bo w 1869 r. zostało zdegradowane do roli wsi. Ze wstydem przyznaję, że nie wiedziałem o jego istnieniu. Znam Wojsławice sławne z posiadanego arboretum (Niemcza) i te z zamkiem na wodzie (k/ Zduńskiej Woli), ale o tych, związanych z frankistami, oskarżeniem o mord rytualny, najazdami Tatarów, sejmikiem ziemi chełmskiej, wielkim mistrzem krzyżackim von Tieffenem, kurhanami... nie wiedziałem nic. Renesansowy kościół, barokowa cerkiew i XIX-wieczna synagoga są świadkami niegdysiejszej wielokulturowości miasteczka. Na masowych grobach Żydów ktoś uprawia bób, na starym cmentarzu inny ktoś się pobudował, a starą synagogę i szkołę żydowską zburzono dopiero w 1981 r.  Może klątwa, którą rzucił na Wojsławice rabin przed śmiercią przestanie działać, jeżeli w miejscu grobu powstanie pomnik, a rozpoczęty remont synagogi zakończy się pomyślnie. Jak widać, postawione przez ówczesną właścicielkę cztery kapliczki na czterech rogatkach miasteczka nie uchroniły go przed stagnacją (klątwą).

Ps. Miało być o Zamościu, gdzie pojechaliśmy na wycieczkę, ale mnie poniosło.

wojslawice

© Sapere aude incipe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci