Menu

Sapere aude incipe

A capite ad calcem

Metafizyczny wieczór u Stasiuków

ulakrzyprzy

Dzisiejszy wieczór spędziłem na łące w Wołowcu. Fakt ten nie byłby godny zamieszczenia w moim blogu, gdyby nie "mały incydent", który tam się zdarzył. Był nim koncert połączony z projekcją filmu (poezja) o Beskidzie Niskim. Pod to wszystko znakomicie "podpiął się" gospodarz spotkania ze swoją narracją, dotyczącą początków jego pobytu w tych górach, trochę wspomnień, trochę przemyśleń.. Całość przypominała mi projekcję niemego filmu, z tym, że rolę tapera przejął zespół muzyczny, a napisy zastąpione zostały monologiem Andrzeja Stasiuka. Nie można nie wspomnieć o gospodyni - Monice Sznajderman, która nad całością czuwała. Niezapomniany wieczór. Dziękujemy za zaproszenie! 

Ps. Wreszcie zobaczyłem "świątynię dumania", gdzie powstają książki autora "Opowieści galicyjskich".

 24Stasiukowa łąka i chata

15A takie widoki po zachodzie słońca z każdej strony

 

 

© Sapere aude incipe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci