Menu

Sapere aude incipe

A capite ad calcem

Nie zawsze marzenia się spełniają

ulakrzyprzy

Od kiedy wybudowałem "Przybyłówkę", marzyłem żeby sobie kupić kozę. Od wiosny do jesieni pasłaby się na mojej łączce i polu kuzyna Marka a zimę spędzałaby u kuzynki Kasi. W tym jednak przypadku żona okazała się nieubłagana i skończyło się na marzeniach. Pozostało mi jedynie cieszyć się zwierzętami, które odwiedzają moją działkę. Liczna grupa drzew rosnących wokół domu sprzyja obserwacjom. Stałymi gośćmi są koty sąsiada Kazka i psy sąsiadki. Od czas do czasu trafiają się wizyty niecodzienne. Tak było z jelonkiem, z którym można się było nawet spoufalać, ze szpakami znanymi z ciekawości i bażantami, które obrały sobie moje drzewa na miejsce noclegowe. Jednak najbliższymi towarzyszami moich pobytów w "Przybyłówce" są myszy polne i pełna gama pająków. Tak to jest - jak kota nie ma to myszy grasują.

ZWIERZTA

© Sapere aude incipe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci