Menu

Sapere aude incipe

A capite ad calcem

Dr Wilczur z Mszanki

ulakrzyprzy

Podczas wertowania akt w Archiwum Narodowym w Krakowie, natknąłem się na teczkę sądową z 1915 r. poświęconą oskarżeniu Rubina Pellera o leczenie ludzi bez stosownych uprawnień. W pierwszej chwili chciałem ją pominąć, ponieważ wspomniany Peller pochodził z Mszanki, koło Gorlic, gdzie gospodarzył na 4,5 morgach gruntu i dorobił się 7 dzieci. Kiedy przypomniałem sobie, że jego dzieci osiedliły się m.in. w Bieczu (syn został przewodniczącym Judenratu), przyglądnąłem się dokumentom uważniej. W pismach zachowały się protokoły przesłuchań świadków. Ich zeznania - odnoszące się do skuteczności leczenia i zapłaty - były zróżnicowane.
Rosa Blumenfeld podaje: "...zaniosłam do Rubina Pellera w Mszance chore dziecko, który mu rączkę naprawił. Peller naprawił zaraz wywichniętą rękę dziecka [...] położyłam pieniądze na stole, lecz mi ich nie przyjął."
Natomiast inny świadek Władysław Niemiec z Moszczenicy zaprzeczył, aby zabiegi "doktora" mu pomogły. Na świadka wezwano lekarza miejskiego z Gorlic dr. Stefana Święczkowskiego, który miał określić wpływ manipulacji Pellera na stan zdrowia Władysława Niemca. Lekarz stwierdził, że ze względu na małą wiedzę w tej sprawie nie może określić stopnia zagrożenia, jaki stworzył "nijaki Rubin partacz lekarski". W sądzie Rubin Peller potwierdził fakt leczenia ludzi bez pobierania za to wynagrodzenia. Na swoją obronę dodaje: "Przez 5 lat w wojsku kształcono mnie na felczera [...] podać jednak muszę, że sam dr. Katyński ceni wysoko moją sztukę i doświadczenie".
I w tym miejscu muszę Czytelników mojego bloga rozczarować, akta sądowe są szczątkowe i wyroku w tej sprawie tam nie znajdziecie.
Od siebie dodam, że mój dziadek podobnie leczył ludzi w Szczawnicy. Jan Malinowski "od Matysa" znany był w całej okolicy z nastawiania złamań. Z opowiadań babci wiem, że miał opracowany zestaw drewnianych szczapek, którymi unieruchamiał złamania. Działo się to jeszcze w XIX w., bo dziadziu jako 65-letni mężczyzna poślubił moją 18-letnią babcię.

pellerFragment zeznać "partacza lekarskiego" Rubina Pellera

Między Gogolem, a Bułhakowem

ulakrzyprzy

Spektakl Dwanaście krzeseł wg powieści satyrycznej napisanej przez Ilję Ilfa i Eugeniusza Pietrowa pod tym samym tytułem, umieściłbym w klimacie NEP-u rozciągniętym między Ożenek Nikołaja Gogola, a Mistrza i Małgorzatę Michaiła Bułhakowa. Rosyjska klasyka pełna energii i tanecznej muzyki. Dla mnie tytułowe 12 krzeseł były jedynie pretekstem do przedstawienia galerii różnorodnych postaci. Nikołaj Kolada podobnie jak w Ożenku spektakl podkolorował na czarującą "ruską modłę". Ponad trzy godziny przedstawienia minęło jak z przysłowiowego bata. Niestety cyfrowe projektory coraz częściej zastępują scenografię, to nie jest dobre. Za to dobry był, wręcz znakomity Bartłomiej Błaszczyński w roli Ostapa Bendera, kanciarza i oszusta. No i czarujące dziewczyny, tego nigdy za wiele.

slaskiTeatr Śląski nocą

Modernistyczna architektura Lwowa

ulakrzyprzy

Do Krakowa pojechałem w określonym celu - wyszukiwania materiałów archiwalnych dotyczących Żydów Biecza. Nie byłbym sobą, gdybym nie wstąpił  do Międzynarodowego Centrum Kultury, które zorganizowało wystawę pod wszystko mówiącym tytułem: Lwów. 24 czerwca 1937. Miasto. Architektura. Modernizm. Wpisana w nazwę data nic nie sugeruje, to był zwyczajny dzień, w którym nic szczególnego we Lwowie się nie wydarzyło. Wystawa pokazuje miasto z perspektywy tego dnia. Jak można wyczytać w ulotce: "Na wystawie zobaczyć można modele ważniejszych gmachów modernistycznych Lwowa, oryginalne architektoniczne projekty, obrazy, grafiką . pocztówki i plakaty...". Mnie zafascynowała postać architekta Tadeusza Teodorowicza-Todorowskiego, którego projekty budynków i kościołów prezentowano na wystawie, a który po II wojnie światowej projektował budynki Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Nie byłbym też sobą, gdybym nie odwiedził żydowskiego Kazimierza i starego cmentarza. Tam zadumałem się nad nagrobkiem Ozyasza Thona, przedwojennego posła na sejm, nietuzinkowego działacza i publicysty żydowskiego. Kiedyś muszę o nim napisać w moim blogu. W archiwach na Siennej i Grodzkiej znalazłem ciekawe materiały. Historię kłótni dwóch żydowskich lekarzy Biecza opiszę pokrótce w jednym z najbliższych blogów, a całą sytuację opiszę w książce Po żydowskim sztetlu błądząc.

lwow1Fragment ekspozycji o Lwowie

lwow21Projekt kościoła autorstwa Tadeusza Teodorowicza-Todorowskiego

 

"Cały jest z muru, wązki a długi"

ulakrzyprzy

Od niespełna dwóch lat ślęczę nad historią domów Biecza. Niewielka liczba detali architektonicznych: pilastrów, gzymsów, blend i boniowań... jest wynikiem licznych pożarów i klęsk żywiołowych, które miasto nawiedziły oraz zwyczajnej ludzkiej biedy. Jakże inaczej wygląda sytuacja w Gliwicach, gdzie wystrój architektoniczny budzi podziw. Spacerując rowerem po mieście doszedłem do wniosku, że można sobie zorganizować tematyczne wycieczki po grodzie nad Kłodnicą, np. śladami rzeźb postaci ludzkich, zwierzęcych, maszkaronów, wykuszy, tympanonów, itp. Dzisiaj zwróciłem uwagę na wizerunki zwierząt, drzwi i bramy wejściowe zasługują na osobny album. Dlaczego przez 50 lat tego nie widziałem?

zwierzaki

Skibet znaczy statek

ulakrzyprzy

W Domu Pamięci Żydów Górnośląskich w Gliwicach kolejna impreza związana z 50. rocznicą Marca ’68. Projekcja filmu dokumentalnego Skibet/Hatikva  oraz spotkanie z autorem, emigrantem marcowym Marianem Marzyńskim było wspaniałą lekcją historii. Razem z piątkowym wystąpieniem dyrektora warszawskiego IPN-u, po panelu dyskusyjnym gości przybyłych z całego świata, i po obejrzeniu instalacji video Wyjechałam, wyjechałem z Polski bo..., otrzymałem kompendium wiedzy na temat marcowych wydarzeń. Na podstawie tych spotkań wypracowałem sobie własne zdanie na temat Marca. Ja po prostu już wiem jak było.

Ps. Skibet to duńskie określenie statku, hatikva po hebrajsku oznacza nadzieję, to także nazwa hymnu Izraela. Słowa do niego napisał polski Żyd Naftali Herc Imber pochodzący ze Złoczowa. Film dostępny jest w internecie.

mokrzyckiSpotkanie z autorem filmu Marianem Marzyńskim

© Sapere aude incipe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci