Menu

Sapere aude incipe

A capite ad calcem

Świstum - Poświstum

ulakrzyprzy

Po przedpołudniowym zwiedzaniu zabytków Chełma (łącznie z trasą podziemną), z przyjemnością wybrałem się na wycieczkę rowerową po okolicznych zamkach - wieżach obronnych. Z położonej wśród pól Bieławina wieży mieszkalnej zostało niewiele, tylko przyziemie murów obwodowych - jedyną ścianę wysadzili w powietrze Niemcy. O wiele lepiej sytuacja wygląda w przypadku wieży w Stołpiu, która zachowała pięć kondygnacji. W XVII w. chełmski biskup unicki Jakub Susza opisał wieżę jako starożytne miejsce kultu słowiańskiego boga burzy Świstum - Poświstum. Z wczorajszym zwiedzaniem zamku w Krupem i jutrzejszą lustracją założenia obronnego w Sielcu (także z Chełmem, Hrubieszowem i Zamościem), śmiało można nazwać moją peregrynację wycieczką szlakiem zamków ziemi chełmskiej.

stolpie

Wieża obronna w Stołpiu

krupe

Zamek Krupe

Śladami miasteczek Singera

ulakrzyprzy

W drodze do Chełma zatrzymałem się w ośmiu miejscowościach: Dębicy, Frampolu, Goraju, Turobinie, Żółkiewce, Krasnymstawie, Krupem i Rejowcu. Po wyjeździe z Dębicy coś mnie tknęło i zawróciłem, aby odwiedzić masowy grób Żydów rozstrzelanych w Lesie Wolica. Okazało się, że właśnie dzisiaj była rocznica mordu, o czym wcześniej nie wiedziałem. Trzy dawne miasteczka: Frampol, Goraj i Turobin grały główne role w książkach Isaaca Singera. Już tytuł pierwszej z nich - Szatan w Goraju mówi wszystko za siebie. Frampol i Turobin występują w innych jego dziełach: Gimpel Głupek, Rodziny małych szewców... Naiwnie sądziłem, że te miejscowości wykorzystają marketingowo szansę, jaką dał im laureat Nagrody Nobla. Zero! Cmentarze w stanie szczątkowym, lub po odzysku (np. w Rejowcu wcześniej w miejscu cmentarza zasiano żyto, a na masowych grobach założono ogródki działkowe). Dzisiaj kończę lekturę Szatana w Goraju, jeden z rozdziałów czytałem na rynku: "Goraj, znany ze świetnych talmudystów i pobożnych obywateli, całkowice opustoszał. Okrągły rynek, na którym niegdyś odbywały się jarmarki, porósł chwastami....". Tak go opisuje Singer, ja dokładam równie smutny ciąg dalszy.

wolica"Tu spoczywa około 600 ofiar żyd. zamordowanych przez zbirów hitlerowskich 10 lipca 1942 r." (napis na tablicy)

goraj"...w Goraju, miasteczku leżącym wśród wzgórz na końcu świata" (fragm. Szatana w Goraju)

 

Żebym miał kąt z bożej łaski...

ulakrzyprzy

Myślę, że po raz ostatni wracam w blogu do wystawy w Kamienicy Szołayskich - Kraków 1900. Jedna ze ścian ekspozycji muzealnej poświęcona jest malarstwu Jana Stanisławskiego, którego twórczość artystyczna obejmuje setki niewielkich, pełnych uroku pejzaży. Obrazy te dziwnie kontrastowały z figurą Stanisławskiego. Opowiadano, że pewnego razu, gdy malarz podczas pobytu w Zakopanem wybierał się do Kuźnic, przewożący go małą furką góral miał powiedzieć: Czy ja was, panie, aby na jeden raz całego zabiorę?
Wyspiański swój szacunek do Stanisławskiego uwiecznił we fragmencie Wesela:
 
...żebym miał kąt z bożej łaski,
maleńki jak te obrazki,
co maluje Stanisławski.

I ten fragment Wesela i obrazki Stanisławskiego na zawsze już przypisałem do mojej "Przybyłówki".

stanislawskiObrazki co (je) maluje Stanisławski

dom3(Mój) kąt z bożej łaski

 

Synagoga to bóżnica, czyli miejsce poświęcone Bogu

ulakrzyprzy

W religii żydowskiej synagoga pełni wiele funkcji. To bejt kneset - dom zgromadzenia, bejt midrasz - dom nauki, wreszcie szul (szkoła). Wiele określeń synagogi wynika z jej wielofunkcyjności - tu się modliło, organizowano zebrania, studiowano Torę, często urządzano siedzibę gminy żydowskiej. Po wojnie w Polsce dodano jej nowe funkcje. Pieczono tu chleb (Gorlice), organizowano przedstawienia teatralne (Bielsko-Biała), przeprowadzano operacje bankowe (Bochnia) i prowadzono nauczanie dzieci (Brzostek), wyświetlano filmy (Kazimierz Dolny), rozgrywano mecze sportowe (Namysłów), odprawiano ewangelickie modły (Niemodlin), gromadzono książki (Tarnogród). To tylko kilka przykładów naszej zaradności, w synagogach funkcjonują, bądź funkcjonowały posterunki policji, służby straży pożarnej, były sklepy itp. Paradoksalnie te pospolite funkcje synagog uratowały je przed całkowitym zniszczeniem. Co by było, gdyby w Jerozolimie....

SYNAGOGI

Cerkwie Państwa Muszyńskiego

ulakrzyprzy

Wyjazd do Krynicy był tylko pretekstem do zorganizowania wycieczki objazdowej po cerkwiach łemkowskich. Awaria roweru sprawiła, że odbyłem ją samochodem, co nie sprawiło już takiej frajdy. Na wszystkie obiekty nie starczyło czasu, zwiedziłem tylko cztery: Szczawnik, Muszyna -Złockie, Jarzębik i Powroźnik. Trzy cerkwie urzekły mnie swoją urodą, każda inna, chociaż o wspólnych cechach wywodzących się z Bałkanów i Rusi, także Małopolski. Po drodze mijaliśmy napisy: do mofety - nie miałem pojęcia co oznaczają. Dopiero w potoku Złockiem sprawa się wyjaśniła, mofeta to powierzchniowa ekshalacja CO2. Intensywne bąble gazu wydobywającego się z głębokich szczelin sprawiają wrażenie, że woda się gotuje. I jak tu nie twierdzić, że podróże kształcą.

cerkwie

 mofeta1

Mofeta z "gotującą się" wodą

© Sapere aude incipe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci